Dramat totalnych – Prezydent wetuje ustawy.

A ja tam jestem dziwnie spokojna :)
Gdy opadły pierwsze emocje można dostrzec korzyści z weta Prezydenta. W pierwszej chwili – oczywiście oburzenie, ale po zastanowieniu:
- zamknięta gęba łopozycji „na amen”. Znów będą musieli pogłowić się, jaki by tu znaleźć pretekst, żeby zmobilizować stado. Trudno będzie, oj trudno, aczkolwiek kąsać nie przestaną, to pewne. Cokolwiek teraz nie zrobią, udowodnią, że nie o sąd im chodzi, ale o wywołanie histerii w narodzie, żeby jego rękami odzyskać władzę.
- Prezydent wezwał te szczekające kanalie do merytorycznej współpracy. Wiadomo, że takowej nie będzie, bo gdyby mieli coś konstruktywnego do powiedzenia, nie darli by jap na ulicy. Ale szansę dostali.
- Prezydent obnażył hiPOkryzję swojego elektoratu negatywnego i zdecydowanie wzmocnił swoją pozycję. Miny totali – bezcenne – no bo jakże teraz nazwać go marionetką, przydupasem Prezesa itd? No jak? Wystarczy jeden ruch, który w efekcie wcale nie oznacza zablokowania zmian (to, oczywiście zależy od dalszego postępowania Prezydenta), żeby wyli z radości, jaki to osiągnęli sukces. Tak samo, jak dają się manipulować i ogłupiać, żeby wyć pod sejmem, tak samo dali się wkręcić w swoją wygraną. Myślę, że A. Duda wcale nie „przestraszył się” tych błazeństw, a zablokował je i nie dopuścił do eskalacji – dzicz pojedzie wreszcie na wakacje, na jakiś czas zamilknie, a za dwa miesiące wpłynie ustawa, która zostanie przegłosowana i zmiany wejdą w życie dużo spokojniej niż gdyby to się odbyło teraz.
- wcale nie zdziwiłabym się, gdyby było to zaplanowane posunięcie. Już dwa lata próbują rozpętać Majdan, a wychodzi ciamajdan. Wobec pogróżek rozlewu krwi i ofiar, trzeba zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić, bo niestety mamy do czynienia z przeciwnikiem nie tyle groźnym, co bardzo głupim i odrywanym od koryta i w tej bolesnej głupocie zdeterminowanym do podpalenia naszego kraju. Na to zawsze mamy czas.
- niedługo sami między sobą pogryzą się o to, kto większą presję wywarł na Prezydencie i kto ma większe zasługi :D Już teraz prześcigają się w przechwałkach.
Nas tak naprawdę wq…ją te chwilowo usatysfakcjonowane gęby, cieszące się, że zostaje tak, jak było… Przyznaję – bardzo trudno to znieść – tę obłudę, fałsz, bucefalstwo, pychę :(
Ale jest też element śmieszny – podziękowania dla „milionów” Polaków, którzy protestowali, zrezygnowali ze swoich wakacji, żeby ratować demokrację. Tyle, że nikt tych milionów na oczy nie widział :D A i tysięcy trudno było się dopatrzeć, nawet setek, po odjęciu działaczy partyjnych, bojówek partyjnych i partyjnych młodzieżówek…
Summa summarum – niech się dziś pocieszą trochę, uspokoją, a zmiany i tak ich nie miną. Tak myślę :)
Szary Obywatel RP

Ostatnie 90 dni „Dobrej zmiany”

Mało mam czasu na politykę, bo życie inne pisze scenariusze… Ale, co bliskie memu sercu, tego nie da się całkiem odrzucić.
Może nie piszę ostatnio zbyt wiele, ale czytam, słucham i staram się być na bieżąco…
Mam kilka spostrzeżeń z ostatnich paru tygodni (odniosę się tylko do tych najbardziej spektakularnych):
- minister Morawiecki to koń trojański w rządzie premier Szydło. Niestety jego posunięcia obliczone są na wyeliminowanie z rynku polskich, małych, rodzimych firm czyli generalnie sektora MiŚP (ok. 65% POLSKIEJ gospodarki). Ułuda polega na tym, że potrafi uszczelnić system podatkowy, co daje duże oszczędności np. na 500+, ale jednocześnie odbywa się to kosztem naszych, polskich firm) Ten program nie ma nic wspólnego z programem PiS w latach 2005-2007, kiedy to ś.p. Zyta Gilowska rewelacyjnie potrafiła zdiagnozować problemy polskiej gospodarki i przeciwdziałać temu. Morawiecki, może w piękniejszej formie, ale nadal preferuje obcy kapitał – dla mnie pierwszy minister na OUT!
- reforma sadownictwa – bardzo dobry kierunek, zapowiedzi obiecujące. Byle tylko wystarczyło determinacji p. Ziobro i p. Jakiemu i oby Bóg ich chronił. Klika sędziowska sama się definiuje – „za 10 tyś, można wyżyć na prowincji”. Moje pytanie – kto na prowincji ma 10 tyś/m-c?
- wycinka drzew na prywatnej posesji – minister Szyszko +, JK -. Prywatne posesje, jak sama nazwa wskazuje to prywatne decyzje. Od nich płacimy podatki. To powinno uprawniać nas do podejmowania samodzielnych decyzji, co na naszej działce rośnie, co chcemy mieć, co nam przeszkadza, a co nam zagraża… O ile mogę zgodzić się na informację o wycince w celach ewidencyjnych, o tyle nie zgadzam się na opłaty od wycinki na mojej własności.
- obyczajowość – spektakl „Klątwa”. Nie oglądałam i nawet nie zadziałał zwykły dla mnie w podobnych sytuacjach mechanizm zainteresowania (im bardziej ktoś krytykuje, tym bardziej chcę to zobaczyć i zweryfikować). W tym przypadku zdjęcia i opisy scen wystarczyły. Nie będę rozpisywać się wiele, chciałbym tylko, by tak odważny wobec nas, mnie, chrześcijan reżyser powtórzył swoje dzieło w odniesieniu do Talmudu czy Koranu. Jeśli to zrobi, być może podepnę jego wątpliwe „dzieło” pod sztukę. Bowiem nie sposób obrażać nas, chrześcijan, którzy z pewnością jesteśmy bardzo ułomni, bowiem jesteśmy grzeszni, ale nie jesteśmy barbarzyńcami. Nasza religia uczy nas miłości i tacy jesteśmy. Z naszych słabości musimy się spowiadać… A przyznanie się w konfesjonale, zwerbalizowanie naszego złego zachowania jest nieraz tak trudne, że wielu z nas woli kreować się na „ateistę” niż uklęknąć u spowiednika… Niemniej cały czas w Europie panuje porządek chrześcijański i wszelkie odstępstwa od niego postrzegane są jako patologie. Ale chyba już niedługo… Europa sama upomina się o szariat. Wtedy w miejsce ogólnie panującej miłości i poszanowania się Europejczyków, pojawi się kamienowanie, ścianie głów niewiernym, gwałty na dzieciach jako pisane prawo… Co na to feministki, geje, lewacy? Oni przecież są pierwsi do odstrzału?
- wypadek p. Premier. Nie jestem zwolenniczką spiskowej teorii dziejów, ale dziwne te przypadki z uczestnictwem najważniejszych (i jak dla mnie, najbardziej niewygodnych establishmentowi osób w państwie – Prezydentowi, Premierowi, Ministrowi Obrony) w tak krótkim odstępie czasu! To musi rodzić pytania! Najważniejsze, co mnie interesuje i zadziwia, to fakt, że dziwne przypadki wypadków, śmierci, samobójstw, chorób psychicznych itp, ZAWSZE zdarzają się po PRAWEJ stronie sceny politycznej… I niech każdy, kto chce krzyczy głośno, ale faktów nie zmieni…
- zbiórka na Seicento dla Sebastiana i ulotnienie się autora akcji z pieniędzmi – no cóż mam tu komentować? Chyba tylko tyle, że współczuję (jako matka 21-latka) tej sytuacji matce innego 21-latka. Nie wiem, kim są Rodzice Sebastiana, ale gdyby do mnie zawitał poseł Budka (!) od razu wywaliłabym go z domu!!!!! Poseł Budka MUSI rodzić problemy! I piszę to wcale nie dlatego, że nie chcę, by ten młody człowiek był sądzony uczciwie i zgodnie z polskim prawem, ale dlatego, że ten młody człowiek dziś stanowi WIELKĄ rozgrywkę PO-lityczną. To, co wyczynia się dziś na bazie wypadku komunikacyjnego, przechodzi wszelkie oczekiwania… Ale, jak to zwykle u kodowskich lewaków bywa, dziś ktoś gdzieś, ulotnił się z kasą za samochód – to takie normalne to takie proste, to takie „kodowskie”… Nie będę więcej pisać na ten temat.
-odejście posłanek od Kukiz`15 – nie dziwi. Od dawna widzę w Kukiz`15 bardzo mądre, obiecujące osoby… Ale lider – wątły i słabej kondycji. ‚Wyklęci” – OK, ‚Wyklęci” – bandyci, to chyba najlepsza wizytówka Kukiza. Panie, które odeszły rozumiały walkę przeciw „systemowi” 16-12-2016, ich lider najwyraźniej – NIE!!! Dla mnie to jasna sprawa, dokładając do tego posła ś.p. Rafała Wójcikowskiego, który również głosował 16 grudnia – sprawa polskości ze strony kukizowców jest pokazana, jak na dłoni…
c.d.n…
-

Rok prezydentury Andrzeja Dudy okiem Szarego Obywatela RP

Mija rok prezydentury Andrzeja Dudy… Zewsząd podsumowania, zliczania, rozliczania, komentarzy końca nie widać.
A ja powiem tak – cóż to jest rok? Z pięciu lat całej kadencji?
- Rok to czas, by zobaczyć, co też nasz PO-przednik nam PO-zostawił. I tutaj mamy:
1. syf z TK. Pan Bul i p. rzepliński niezłą stworzyli spółkę!
2. ograbiony pałac (nie tylko prezydencki + willa)
3. syf z remontem (blokującym zamieszkanie i funkcjonowanie nowego prezydenta)
4. syf z wynajętym mieszkaniem (tysiące z budżetu państwa na zabezpieczenie mieszkania bulowi, przy czym swoje wynajął na 10 lat – taki był pewien 2 kadencji – i inkasuje za to kasę do własnej kieszeni)
5. syf z budżetem kancelarii (ustawienie swoich z tysiącznymi odprawami aż do następnego budżetu)
6. syf z naprędce podpisywanymi ustawami (ostanie 16 godzi w interes przeciętnego Polaka, proszę samemu uzupełniać wiedzę, ja nie zamierzam ułatwiać zadania!)
- Rok to czas, by pokazać, co chce się zrobić, przede wszystkim, czy chce się spełnić obietnice wyborcze. I tutaj mamy:
1. ponad 200 podpisanych ustaw, w tym najbardziej sztandarowe – obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku, 500+, powrót 7-latków, przywrócenie gimnazjów, ustawa frankowa. Z pewnością nie do wszystkich to dociera – ale prezydent może składać projekty – procedowaniem zajmuje się sejm i senat. Prezydent swoich obietnic dotrzymał!
2. 29 wizyt zagranicznych, z których najbardziej owocna to wizyta w Chinach i otwarcie „szlaku jedwabnego” dla Polski, czego konsekwencją jest możliwość eksportu polskiego mleka, jabłek i polskich produktów rolnych…
3 szczyt NATO, który pomimo zaciekłych antypolskich działań „oPOzycji” jednak się odbył i przyniósł dla nas konkretne ustalenia.
4. otwarta polityka antyimigrancka – nasze bezpieczeństwo ponad unijne dyrektywy
5. 0 wpadek wizerunkowych!!! Tutaj chcę bardzo mocno podkreślić, że obserwuję politykę zagraniczną naszego Prezydenta i ani razu nie odnotowałam wpadki dyplomatycznej! Nie robią na mnie wrażenia artykuliki lisłika, w którym szuka się kompromitacji naszej Głowy Państwa klatka po klatce, lub tefałenu, który w manipulacjach, by kompromitować obecną władzę w każdym jej wymiarze posuwa się nawet do preparowania nieistniejących faktów…
6. Godne reprezentowanie Polski, naszych Bohaterów, przywracanie prawdy historycznej…
- Rok to czas, by pokazać jak bardzo skundlone środowiska III RP walczą o swoje, intratne, bezkarne, zawłaszczone pojęcie o naszym kraju. I tutaj mamy:
1. kijowski i jego „smrod” – paniusie w lisach i panowie w kożuchach za kilka tysięcy walczących o swoje esbeckie emeryturki
2. celebryci – szczur, janda, kondrat. olbrychski, kowaleski (ostatnio zelt) – walczący o swoje „dotacje ze skarbu państwa” czyli judaszowe srebrniki
3. politycy, rzekomo niemający nic wspólnego ze smrodem, jednakże dzielnie maszerujący w pierwszym jego szeregu – schetyna, kopacz, petru, kalisz i im PO-dobni
4. michnik (pardon) szechter, lisłik i jego szczujne szmatławce, tvn, które zjada już swój ogon – jako media usiłujące nadal budować utopijną rzeczywistość antydudowską i antypisowską, w efekcie antypolską…
5. nieudaną próbę zamachu na prezydenta. Możecie mnie zlinczować, ale zbyt dużo mam rozsądku i wiedzy, by wierzyć, że opona prezydenckiej limuzyny ot, tak, wystrzela sobie na trasie…
- Rok, to wreszcie czas, kiedy zwykli ludzie pokazali, że kochają i popierają naszego Prezydenta. I tutaj mamy:
1. tłumy pod Pałacem Prezydenckim przy każdym wystąpieniu Prezydenta
2. tłumy na spotkaniach w terenie
3. wreszcie tłumy na obchodach ważnych dla Polaków rocznic (nie jak za bula, tylko partyjne przydupasy)
4. tłumy poparcia w internecie i rosnące sondaże
I na koniec powiem tak:
- Ten rok to zapowiedź świetnej prezydentury na kolejne 4 lata. Może nie wszystko wszystkim się podoba, ale kierunek jest wyraźny na „dobrą zmianę”!
- Ten rok, to rok prezydentury dla Polski i Polaków, wreszcie doczekałam prezydentury godnej ś.p. prof. Lecha Kaczyńskiego i nie wstydzę się mojej głowy państwa – ani w kraju ani za granicą!
A poza tym (pojadę Konopielką) od p. Dudy to wy się odpierdulta!
Apel do wszystkich, którzy bez żadnych argumentów są „na nie dla p. Dudy, bo nie”. Życzę otwarcia umysłów i odporności na manipulację!
Szary Obywatel RP

Jak żyć, jak działać?

Na początek, ja się NIE SKARŻĘ, bo nigdy się nie skarżyłam! Traktujcie mój wpis jako informację, bo mam wrażenie, że niewielu Polaków wie, że istnieje taka grupa społeczna.
Nie mam już siły. Kolejny dzień walki o klienta przegrany, kolejny dzień kosztów dla drapieżnego państwa i banku – zaliczony :( Jutro będzie dokładnie tak samo. Myślę, co robić, by się ratować, co wymyślę wprowadzam w życie, ale okazuje się, że nic ludziom nie jest potrzebne lub po prostu nie mają pieniędzy… Ostatnio dotarło też do mnie, jak bardzo małych przedsiębiorców (w tym mnie) wydymało Allegro, oczywiście w świetle prawa :(
Czekam na lepsze! Cieszą mnie takie fakty, jak nadzieja ujawnienia historycznej prawdy (teczki bolka), czyszczenie stadniny koni z ludzi, którzy w cieniu, po cichu przez lata kręcili lody, cieszy mnie sukces mojego rządu na arenie zagranicznej, cieszy mnie program 500+ (chociaż sama nie skorzystam, bo w międzyczasie moje dzieci wyrosły). Cieszy mnie to wszystko, ale niestety nie ma to przełożenia na mój codzienny byt… Rozumiem, że stan państwa jest tragiczny i wszystko inne z czym wiązałam wymierną nadzieję już w tym roku (np podwyższona kwota wolna od podatku) zeszła na plan dalszy, ale realia są takie, że koszty pozostały i oczywiście wzrosły… Dobra zmiana będzie, wierzę w to, ale finansowo nie dam rady chyba na nią czekać. Na stare lata chyba przyjdzie mi emigrować i wycierać obce kąty :(
I niech młode cwaniaczki, którzy sami niewiele osiągnęli lub nadal żyją na garnuszku rodziców nie piszą, że jestem nieudacznikiem. Należę do grupy ludzi prowadzących Jednoosobową Działalność Gospodarczą (odpowiednik ang. self imployment, proszę poczytać, jak tam to wygląda). Wszystkiego dorabiałam się od zera, uczciwie bez układów, od lat opłacam się każdej polskiej instytucji, kto ode mnie tego zażąda, nie kombinuję, nie daję łapówek, nie wchodzę w żadne szemrane układy. Rzetelnie i uczciwie pracuję 24 h/dobę, bez względu na wieczne problemy finansowe wychowałam 2 dzieci, zbudowałam na kredyt dom, przez 25 lat prowadziłam firmę, przeżyłam tragiczny wypadek Męża, który na kilka lat wyeliminował go z działalności. Byłam i jestem ideowcem, jestem patriotką, kasa nie jest dla mnie najważniejsza. Ale doszłam dziś do muru, zbyt wysokiego, żeby go przekroczyć. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że doprowadziło mnie do niego 8 lat (NIE)rządów pełopeesel.
25 październik dał wielkie nadzieje, tyle, że zabrakło zabezpieczenia, żeby czekać na dobrą zmianę :(
Na koniec, ja się NIE SKARŻĘ, bo nigdy się nie skarżyłam. Pewnie dam sobie jakoś radę, bo zawsze dawałam. Proszę traktować mój wpis jako informację, że istnieje taka grupa społeczna, jak JDG, płacąca ZUS, bez względu na to, czy jest przychód (o dochodzie już nawet nie piszę) czy też strata. To jedno zobowiązanie jest w stanie wykończyć mnóstwo małych, polskich firm, bo ZUS to realna średnia pensja w Polsce. My musimy ją płacić nawet wtedy, gdy nie mamy pracy. Może ktoś się tym wreszcie zainteresuje! A najśmieszniejsze jest to, że jesteśmy, nie tylko nazywani, ale co gorsze, w świetle prawa przedsiębiorcami. Jak Kulczyk czy Sobiesiak :( Fajnie, co?
Szary Obywatel RP

Do boju, Rządzie!

Prawo i Sprawiedliwość to moja partia. W tych wyborach, podobnie jak we wszystkich poprzednich głosowałam na partię Jarosława nie tyle ze względu na program wyborczy, bo tak naprawdę to dla mojej grupy społecznej, czyli jednoosobowej działalności gospodarczej JDG nic nie ma. Liczę na ogólną poprawę kondycji finansowej moich rodaków, bo wtedy i mnie jest lepiej, jak pokazały to lata 2005-2007, a z czasem pewnie i nam coś skapnie… Głosowałam nie tylko dlatego, że są mi najbliżsi światopoglądowo, że wyznają podobne wartości, nie tylko dlatego, że są to ludzie uczciwi i mam 100-wą pewność, że wszystko, co zrobią, będą starali się robić z myślą o Polsce i Polakach. I tak się właśnie dzieje…
W tych wyborach, głosowałam przede wszystkim dlatego, aby dać bardzo silny mandat tej partii i temu rządowi do jak najszybszego rozprawienia się z bandą złodziei, sprzedawczyków, zaprzańców, oszustów, a także, jak pokazują ostatnie tygodnie cholerną zgrają zdrajców!
Jakaż była moja radość, kiedy okazało się, że większość Polaków również zaufała PiS-owi! Sądzę, że wielu, wielu z nich również oczekuje oczyszczenia kraju z szumowin, nie łaszczą się tylko na obiecane 500zł.
Rząd wziął się ostro do pracy, to widać… ale, pomału niestety tracę cierpliwość i zaczyna dobijać mnie delikatność, z jaką obchodzą się z komuszym i postkomuszym dziadostwem :( Nie dosyć, że petru, peło i peeselu nadal pełno jest w mediach, nie dosyć, że kalają nasz kraj na każdym kroku, że nadal widzę ich paskudne, zakłamane mordy w dużo większej ilości niż Prezydenta, Premiera, ministrów i rząd, nie dosyć, że jeszcze ani jeden z nich nie został rozliczony i przykładnie ukarany, to pojawiają się nowe wytwory typu kod…
Jako wyborca PiS-u zwracam się z prośbą do moich wybrańców, aby wreszcie spojrzeli na swój elektorat. Oczekuję szybkich, przykładnych działań, a nie ciepłej wody w kranie!!!
Nie każę Wam się mścić, bo nie musicie! Ze strony oderwanej od koryta bandy pada tyle gróźb karalnych pod Waszym adresem, podejmują tyle działań podburzających społeczeństwo do buntu, czynią jawną zdradę sięgając po pomoc swoich jewropejskich popleczników, zapowiadają Majdan i rozróby, szkalują Prezydenta, rozpowszechniają w Polsce i za granicą kompletne kłamstwa nt naszego kraju, jawnie łamią prawo, jak rzepliński, a wreszcie jawnie szykują zamach stanu!!!

Proszę Wysokiego Rządu – oczekuję wreszcie zdecydowanych działań i ukrócenia tej anarchii. Dostaliście od społeczeństwa mandat, jesteście to winni przede wszystkim swojemu elektoratowi, do pozostałych będziecie się uśmiechać później. Nie chciałabym, aby doszło do sytuacji, kiedy mając wszędzie większość, nasi wrogowie doprowadzą do rozwalenie tego rządu i ich powrotu do władzy. Nie chcę widzieć i słuchać w TV kłamstw petru, pełowców, peeselowców, jakichś zafajdanych kodów – chcę widzieć ich procesy i kary.
Sorki, jeśli kogoś uraziłam, ale mam już dość! 8 lat to znosiłam i odliczałam dni do wyborów, wybory wygraliśmy! Do czego mam teraz odliczać?

Szary Obywatel RP

Europejski szach-mat!

Dzisiejsza debata w PE w największym skrócie – SZACH – MAT! Nie tylko dla sprzedawczyków i zdrajców z rodzimego gniazda, ale dla całej Unii.
- Polka, charyzmatyczna Premier, nieugięta głowa państwa, zręczny polityk, Europejka – dokładnie w takiej kolejności zaprezentowała się dziś p. Beata Szydło. Polsko! Wstałaś wreszcie z kolan! <3
- sprzedajne skarżypyty nie zaistniały w ogóle :D
- Kreowany na bohatera przez którąś tam socjalistkę, alimenciarz nie wzbudził pożądanego wzruszenia nawet dla naszych przeciwników. Raczej śmieszność u Polaków. Zatem argument ulicy całkowicie przepadł.
- dokładnie poznaliśmy kto przyjaciel, kto wróg.
- debata polityczna wyniesiona na wyżyny kurtuazji. P. Beata udowodniła, że jest ponad małostkowością i prostackimi przytykami :D
- problem zgrabnie rozciągnięty na całą unię, wytrącił bat jewropejcom do bicia li tylko Polski.
- i perełka na koniec, którą p. Beata rozbawiła mnie do łez – na pytanie Timmermansa „dlaczego nie poczekaliście na opinię Komisji Weneckiej?” odpowiedziała – „podobnie jak Komisja Europejska i wy sami nie poczekaliście z tą debatą na nią” :D
- brak rezolucji.

Brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie gościa z ADHD i rozwianą grzywką odnośnie zastosowania się rządu do opinii Komisji Weneckiej, poczytuję p. Beacie za plus, chociaż pewnie wielu będzie jej to wytykać. A ja uważam, że zrobiła to z premedytacją i bardzo dobrze! W dzisiejszej rzeczywistości te wszystkie komisje i ciała unijne są tak samo wiarygodne jak nasz petru. Gdyby zdeklarowała się jednoznacznie, jakoś mam dziwne przekonanie, że opinia byłaby po myśli nowoczesnej.oPOzycji :( Wtedy PiS miałby problem.

Nie sposób nie wspomnieć o wspaniałym (jak zwykle) wystąpieniu prof. Legutko i naszych unijnych przyjaciół. A nawet Mikkiemu :D
Dziękuję Wam za obronę godności mojego kraju <3

P. Beato – chapeux pas!

 Szary Obywatel RP

Demokracja po jewropejsku…

Dyskutując o zagrożonej demokracji w Polsce, „demokraci” jewropejscy w sposób jakże „demokratyczny” zakneblują usta premierowi oskarżanego państwa, wybranego w sposób demokratyczny w niedemokratycznym kraju (za peło był zamordyzm) w obawie przed udowodnieniem światu, że to PO-przedni „demokraci” byli niedemokratyczni!
Ten absurd pokazuje, o co tak naprawdę chodzi jewropejskim lewakom – nie ma żadnego zagrożenia demokracji w Polsce! Lewactwo unijne traci wpływy, realna szansa na skolonizowanie Polski musi pozostać w sferze niemieckich marzeń, a lewackie zapędy do robienia porządku w naszym kraju zostały pohamowane. Ukrócone zostały banksterskie i ujarzmione zostaną zachodnie interesy, które zabijały polską gospodarkę, czyniąc nasz kraj bezwolnym :( To bardzo boli jewropejskie, „demokratyczne” doopy…
To jest prawdziwa przyczyna nagonki!
A ta pełowsko-nowoczesna banda tchórzy, która latała na skargę, teraz zwala winę na rząd i umywa wstrętne brudne łapy, bo wie, że ryży i ta od 6 tysięcy PO-ciągną temat i wraz ze swoimi niemieckimi zleceniodawcami będą uprzykrzać Polsce życie :(
Tfu, jak ja mam dość tych antypolskich kreatur!!!
Szary Obywatel RP

Kaczyński – strach ma wielkie oczy ;)

Tak sobie słucham tego bidolenia „oPOzycji”, w tym nowoczesnej o „zawłaszczaniu państwa, rujnowaniu demokracji” i innych rzekomych plagach pisowskich, które bądź spadają, bądź dopiero spadną na biedne polskie głowy, a których autorem jest jeden, jedyny człowiek – Jarosław Kaczyński, że, pomyślałam sobie: „ha, nawet najzagorzalsi jego przeciwnicy uznali go wreszcie za WIELKIEGO człowieka”!. (Którym niewątpliwie jest i któremu taka nobilitacja w pełni się należy, żeby było jasne).
No, bo skoro – „steruje” naszym Prezydentem, naszą Premier, całym rządem, partią, a dziś dowiedziałam się, że jeszcze mediami… Skoro trzęsie również polityką zagraniczną Polski, skoro, w porozumieniu z Victorem Orbanem potrafił zatrząść całą Jewropą, a już z pewnością powoduje potężne trzęsienie portek wrogów naszej Ojczyzny, to znaczy tylko i aż tyle, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu <3
I nawet nie posiadam się z dumy, że od pierwszego dnia, kiedy zainteresowałam się polityką (a było to baaardzo dawno temu) popierałam tego Pana :)
Nie jestem lemingiem, ani nikim, komu na dźwięk jego nazwiska trzęsą się gacie, zatem wielkość pana Jarosława przejawia się dla mnie nie w strachu, lecz w bezkompromisowej uczciwości, koncyliacyjności, skromności, niezwykle wysokiej dziś kulturze osobistej, patriotyzmie, wierze w Boga, wierze w Polskę, wierze w Polaków i wg mnie, wypływającej z tych cech ogromnej sile ducha, niezłomności, odwadze, a przede wszystkim MĄDROŚCI.
Dlatego też nie uważam, że on wszystkim kieruje i steruje. To człowiek, który słucha, doradza, strofuje, podpowiada, ale daje wolną rękę. To wielki nauczyciel, który wychował młodych i przygotował ich do służby Polsce. Dziś „wypuścił” ich w świat i zajął miejsce mentora. Nie pcha się na stanowiska, bo świadom swojego wieku wie, że bez młodych sam nic nie uradzi. Wielki szacunek dla pana Jarosława, ale też dla jego drużyny, która potrafi traktować go z należytą estymą. Ani p. Premier, ani p. Prezydent pomimo tego, że idą własną drogą, nie próbują być mądrzejsi od swojego nauczyciela i za to szanuję ich jeszcze bardziej.
Leming tego zjawiska nie zrozumie, bo leming to zwierzę stadne. Biologiczne prawo stada determinuje genetyczną bezwolność Emotikon wink Tak, jak baran nie pójdzie nigdzie sam bez przewodnika, bo od razu zbłądzi, tak leming sam nie pomyśli, bo od razu strach w oczy zagląda. Strach przed zrozumieniem własnej głupoty, strach przed zrozumieniem kogo popierał, a wreszcie strach przed brutalną, prawdziwą rzeczywistością. w której tusk, kopacz, petru i reszta zdradzieckiej bandy to jedynie niemiecko-rosyjskie marionetki…
Strach przed zrozumieniem, że idąc w „marszu kodu-smrodu” marznie się w obronie pensji p. Rzeplińskiego, majątków Petru, pełowców i innych peeselowców, w obronie milionowych pensji lisów, kraśków i innych resortowych dzieci…
Czy Wy, chcielibyście zobaczyć taką prawdę po otwarciu oczu?
Lemingi nie chcą, dlatego łatwiej pleść za mainstreamem: bla, bla, bla… Kaczyński…. bla, bla, bla… Kaczyński… bla, bla, bla… Kaczyński… bla, bla bla….

 Szary Obywatel RP

Odział się diabeł w ornat, czyli hiPOkryzja opozycji

Po wczorajszych wydarzeniach w sejmie, nasunęło mi się tylko jedno skojarzenie – „odział się diabeł w ornat i ogonem do mszy dzwoni”. Partia obłudników przechodzi samych siebie! Z ust pełowca usłyszeć „precz z komuną” to chyba szczyt hiPOkryzji, chociaż może właśnie chcieli usunąć komunę z Trybunału? Osoba sędziego Rzeplińskiego jest tu chyba najlepszym przykładem. Doprawdy trudno jest powiązać Prawo i Sprawiedliwość z komuną i nawet w całej tej szalonej wieloletniej nagonce nie używano tego sloganu. Aż do wczoraj. Być może „opozycja” zasugerowała się tym, że jest to nośne hasło, ale treści nabiera tylko wtedy, gdy wykrzykiwane jest pod właściwym adresem. Kładąc ogromny nacisk na fakt, iż konstytucja była złamana przez poprzednią ekipę, że sędziowie TK bez żenady uczestniczyli w pisaniu ustaw, których teraz mają bronić, że nie dopuszczano do głosu ówczesnej opozycji, a głosowanie przeprowadzono w trybie pilnym, dzisiejsze krzyki tych samych o łamaniu prawa konstytucyjnego brzmi co najmniej groteskowo. Tak samo, jak groteskowe jest twierdzenie, że TK jest apolityczny. Dziś platforma nowoczesna nie broni żadnej demokracji, bo ta już nie jest zagrożona (od 25 października), ale własnych interesów. Szkoda zwykłych ludzi, którzy dają się w to wciągać, bo bezwiednie działają na swoją szkodę. Na przykład TK przyklepał zgodę na kradzież naszych pieniędzy z OFE, co było niezgodne z konstytucją, ale w interesie peło….

I tak jeszcze uwaga: ten szum z TK być może dopiero teraz pokazał ludziom, co to za organ. Do tej pory wielu nie wiedziało o jego roli. Zakładając, że dziś nie byłoby żadnego problemu, scenariusz byłby taki:

PiS pisałoby dobre dla ludzi ustawy, wprowadzałoby je do sejmu, opozycja skarżyła by je do TK, który uznawałby ich niekonstytucyjność. W efekcie zmiany, które chciałby PiS przeprowadzać byłyby torpedowane przez „opozycję”. Ludzie, nie wnikając w ten łańcuszek, całą winę zwalaliby na PiS, który przecież nie mógłby spełnić swoich obietnic, a tłumaczenie dlaczego z pewnością traktowane byłoby jako wymówki. O to chodziło w tej  perfidnej intrydze, uknutej przez peło + dyspozycyjny TK. Kto słuchał uważnie, mógł usłyszeć pełne złośliwej satysfakcji stwierdzenie kopaczowej, że „nie będzie wam łatwo”.

I tu, na szczęście się pomyliła, a cała ta banda po prostu się przeliczyła :) To dobra wiadomość dla Polski i Polaków.

Szary Obywatel RP

Zamach na demokrację. PO jest w tym mistrzem!

Przy tych wszystkich wrzaskach o zamachu na demokrację należy przyjrzeć się tym, co krzyczą. Nie mamy dziś opozycji, która stałaby na straży porządku prawnego państwa. Dziś mamy oderwaną od koryta, nienawistną mafię, której przeszkodzono dalej robić swoje brudne interesy na naszym organizmie narodowym. Wrzaski, krzyki, jęki zaklinanie rzeczywistości to nic innego, jak strach po pierwsze przed utratą łatwych, dużych pieniędzy i prostackiego poczucia władzy nad innymi, po drugie strach przed rozliczeniem za to, co już złego zrobili.
W związku z powyższym nie mam cienia wątpliwości, że nie ma takiej niegodziwości, takiego kłamstwa i takiej podłości, której by nie użyli, żeby tylko powrócił stary układ. Używają techniki, która już raz przyniosła skutek – przerzucają swój strach na społeczeństwo, które chociaż nie ma czego, irracjonalnie zacznie w końcu bać się PiS-u.
Wypowiedź petru niech najlepiej to zobrazuje. Zacytuję, nie dosłownie, bo z pamięci, ale postaram się:
„…dziś my nic nie możemy. Możemy jedynie prosić opinię publiczną, aby poprzez presję na rząd PiS-u doprowadziła do jego opamiętania”.
Czyli za pomocą napuszczenia społeczeństwa na Prawo i Sprawiedliwość, chcą po raz kolejny doprowadzić do odsunięcia tej ekipy od władzy, aby stare wróciło!
Warto o tym pamiętać, kiedy słyszymy kolejne kłamstwa i manipulacje.
A dla przypomnienia:
1. to peło zrobiła zamach na demokrację, majstrując na biega przy TK, w sposób, który umożliwiłby usunięcie prezydenta. Skok na TK
2. to w państwie rządzonym przez peło została skazany człowiek, który bezpardonowo walczył z korupcją
3. to brunek wpadł jak burza do kancelarii ś.p. Lecha Kaczyńskiego zanim jeszcze został potwierdzony Jego zgon i zajumał raport
4. to za peło była próba skoku na wolność wypowiedzi w internecie
5. to za peło policja i ABW wpadało do domów i redakcji dziennikarzy, aresztując ich i rekwirując sprzęt
6. to za peło sawicka i inni łapówkarze są ofiarami
7. i wszystkie pozostałe afery, których jest zbyt dużo, żeby wypisywać.

Pamiętajmy jednak, że w Polsce nie ma opozycji, to tylko mafijno-przestępcza organizacja broni swojego statuus quo :(

 Szary Obywatel RP